To tradycyjne danie kuchni indyjskiej przygotowuje się trochę jak dobrą imprezę. Paru kumpli się spotka, potem ktoś dołączy, koleżanka przyniesie nowe płyty i tak krok po kroku robi się głośno na osiedlu. Głębia smaków tego dania, kolejne tych smaków poziomy, to coś co nie pozwala szybko zapomnieć o tym, że się je jadło. Gorąco zachęcam. Spróbujcie.
Składniki (porcja dla 4 – 6 osób):
1 kg kurczaka bez skóry i kości
600 g. liści szpinaku
600 g krojonych pomidorów
w puszce
2 cebule 3 obrane i drobno
posiekane ząbki czosnku
obrany i drobno posiekany
kawałek imbiru (ok. 4 cm)
4 papryczki chili
200 ml sosu z zielonego chili
3 liście laurowe
6 goździków
2 łyżeczki kolendry
2 łyżeczki kuminu
2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki mielonej słodkiej
papryki3 łyżeczki garam masala
sól
pieprz 50 g masła
Kurczaka
kroimy w 2-3 cm kawałki, które następnie solimy i posypujemy pieprzem. W dużym rondlu
lub woku rozpuszczamy masło, a gdy powoli zacznie brązowieć (lecz nie
przypalać) dodajmy liście laurowe, goździki, kumin oraz nasiona kolendry i tak smażymy
przez 2-3 minuty, aż przyprawy uwolnią aromat.
Gdy impreza powoli się rozkręca przepełniając kuchnię wspaniałym zapachem, dodajmy cebulę i dalej smażymy
przez kolejne kilka minut, aż cebula przybierze ładny zloty kolor. Teraz do zabawy zapraszamy
trzech łobuziaków, a więc czosnek, imbir i chili. Smażymy wszystko razem przez
2-3 min., a gdy już narobią wystarczająco dużo zamieszania zapraszamy dziewczyny, a więc dodajemy kurkumę,
cynamon, słodką paprykę oraz sól i pieprz. Wszystko dokładnie mieszamy
(zachwyci was jak zmieni się faktura dania gdy przyprawy wchłoną resztę masła i
oblepią kawałki cebuli) smażymy przez pół minuty po czym dodajemy pomidory i sos z zielonego chili,
mieszamy i gotujemy ok. 10 min.
Gdy impreza powoli się rozkręca przepełniając kuchnię wspaniałym zapachem, dodajmy cebulę i dalej smażymy
przez kolejne kilka minut, aż cebula przybierze ładny zloty kolor. Teraz do zabawy zapraszamy
trzech łobuziaków, a więc czosnek, imbir i chili. Smażymy wszystko razem przez
2-3 min., a gdy już narobią wystarczająco dużo zamieszania zapraszamy dziewczyny, a więc dodajemy kurkumę,
cynamon, słodką paprykę oraz sól i pieprz. Wszystko dokładnie mieszamy
(zachwyci was jak zmieni się faktura dania gdy przyprawy wchłoną resztę masła i
oblepią kawałki cebuli) smażymy przez pół minuty po czym dodajemy pomidory i sos z zielonego chili,
mieszamy i gotujemy ok. 10 min.
Gdy z
potrawy zacznie oddzielać się olej znak, że nadchodzi czas na kurczaka.
Pokrojone kawałki dodajemy do dania, mieszamy i gotujemy razem jakieś 5 min. Następnie
redukujemy ogień, przykrywamy wszystko pokrywką i zostawiamy na ok. 30 min. by się
dusiło. W tym czasie do osolonej wrzącej wody wrzucamy liście szpinaku, blanszujemy
je przez jakieś 2-3 min., a po tym czasie odsączamy z wody i drobno siekamy na
coś, co konsystencją przypominać będzie puree. Razem z garam masalą dodajemy je do kurczaka, mieszamy, po czym dusimy jeszcze
razem ok. 10 min. Impreza wprowadza uczestników w stan nirwany, a my gotowe danie podajmy gorące z ryżem lub plackami naan.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz